Opinie Uczestników / czek

Monika K.
Witam, myślę że nadszedł czas kiedy mogę napisać jakie są moje wrażenia, co się zmieniło po warsztatach “Płomień mojego serca”. Wydaje mi się, że w moim przypadku były one idealnym uzupełnieniem konstelacji, które ustawiałam wcześniej na ojca – energię męską. Wtedy zaczęła się zmiana na lepsze. Przede wszystkim zauważyłam poprawę w stosunkach z tatą i poprawiło się moje samopoczucie. Kiedy na warsztatach było ustawienie z rodzicami, byłam aż pod wrażeniem jak łatwo mi poszło, jakie ciepłe były we mnie uczucia. Warsztaty pokazały mi pewne obszary o których nie widziałam, albo bałam się ich poznać. Teraz czuję się odważniejsza, pewniejsza siebie, bardziej świadoma i spokojna. Zauważyłam że do tej pory nawet jak coś chciałam zrobić, coś mnie powstrzymywało i nie umiałam odnaleźć w sobie motywacji do działania. Zawsze pojawiała się wymówka w stylu “nie chce mi się”, “innym razem”. Stałam w miejscu nie mogąc się ruszyć. Teraz moje NIE zmieniło się na TAK. Staram się wykorzystywać okazje, brać z życia co mogę, być otwarta i aktywna, bo wiem że za moim TAK będą znacznie lepsze następstwa niż za NIE.

********************************
Karolina
Jednym z tematów warsztatów „ Płomień mojego serca” było odkrywanie swojej pasji. Od zawsze wiedziałam co jest moją pasją a mianowicie projektowanie odzieży. Wiedziałam to od zerówki. Pamiętam jak z zafascynowaniem rysowałam księżniczki , aby ubrać je w wymyślone sukienki. Uwielbiałam również szyć. Mój dziadek był krawcem i pozwalał mi korzystać z jednej z maszyn oraz brać sobie resztki tkanin z jego pracowni. Tworzyłam wtedy „zaprojektowane” portfele oraz ciuszki dla lalek. Podczas konstelacji na odkrywanie swojej pasji osoba będąca moją pasją potwierdziła dokładnie to co wiedziałam- moją pasją jest projektowanie ubrań. Problemem jednak było dla mnie było realizowanie jej. Wiedziałam co lubię ale nie miałam determinacji. Robiłam to kiedy mi się chciało albo na zajęcia na uczelnię. Taka pasja bez pasji. Dzięki warsztatom poczułam elementy, których mi brakowało do realizacji pasji. Do posiadania celu. Jednym z elementów warsztatów była medytacja po której mieliśmy narysować płomień naszego serca i wypisać 3 wyrazy, które przychodzą nam na myśl, gdy patrzymy na nasze rysunki. Moje to: moc, realizacja, działanie. Tych elementów brakowało mi w moim życiu do spełniania swoich marzeń, które w końcu nie będą tylko marzeniami , a staną się celem.

Dzięki temu poczułam się też w sobie pełniejsza. Aktualnie jestem singielką i nie do końca widocznie czułam się z tym dobrze. Niby wszystko dobrze, ale… gdy pojawiał się jakiś obiekt zainteresowania od razu traciłam swoją stabilność i pewność i chciałam się chwytać tego co znałam – czyli wracała potrzeba bycia z kimś – to znam najlepiej. Teraz czuje się bardzo spokojna wewnętrznie. Ani (jak dotąd) żaden facet nie zaburzył mi równowagi, ani moja praca czy otaczający mnie ludzie w niej. Po prostu szczęście.

Kolejną zmianą jaką zauważyłam jest moje zaangażowanie. Dokąd pamiętam robiłam wszystko na 70%- żeby było dobrze, ale żeby się nie przemęczyć bo po co? Albo…może jak zrobię na 100% okaże się że to za mało, że jestem za mało zdolna…i tak dalej. Gdy wróciłam do pracy w poniedziałek (po niedzielnych warsztatach) zauważyłam bardzo dziwną rzecz. Trochę było mi trudno wrócić do rzeczywistości i czułam, że potrzebuje coś robić. Akurat mieliśmy odsyłać paczki do firmy i zabrałam się za pakowanie w pudełka porcelany. O dziwo sprawiało mi to ogromną przyjemność!! Zawsze robiąc nudne i głupie (moim zdaniem) czynności denerwowałam się. Przeklinałam pod nosem, że muszę robić takie rzeczy, że po co ja studia kończyłam …. Teraz wiem, że bardzo mnie to psychicznie męczyło. Wszystko co robię” bo muszę” a nie chce męczy mnie bo jest to walka z sama sobą no i nie robię tego tak solidnie jak powinnam. Wtedy pierwszy raz cieszyłam się z prostych czynności. Poczułam, że są godne mojej uwagi tak samo jak „bardziej skomplikowane ”. W każdej rzeczy jaką robię odkrywam przyjemność i chęć zrobienia jej jak najlepiej. Wciąż wiem, że to może nie wystarczyć, ale już mi to nie przeszkadza.

Następną zmiana jaką w sobie odkryłam- taki zalążek- to w skrócie chęć posiadania. Do tej pory miałam tyle pieniędzy ile potrzebowałam i było mi z tym dobrze. Teraz czuje, że trochę się to we mnie zmienia. Zauważam rzeczy pod innym kątem. Nie są tylko rzeczami ładnymi nad którymi gdy na nie patrzę zastanawiam się jak zostały zrobione, zaprojektowane, że mają ciekawy kształt fakturę i takie tp. Zauważyłam będąc w pracy na pomiarze okien u klientki , że podobają mi się jej schody, lustra…dom. Klientka jest bardzo ciepłą osobą i pięknie odzywała się do swojej córki- z taka czułością. Poczułam, też bym mogła mieć taki dom.

********************************
Natalia
Dziękuję za te wspaniale warsztaty, czuję ze wyjaśniły mi bardzo wiele moich wątpliwość i które dręczyły mnie w ostatnim czasie w relacjach partnerskich. Pogłębiły również mój kontakt z samą sobą oraz dały wgląd jak chcę, aby moje życie wyglądało teraz.:D Dziękuję

********************************
Darren Londyn (Detox)
What I experienced is nothing short of amazing!! Ania has an ability to get to the root of all traumas and although my experiences were tough at times, I now feel so strong and content that I feel completely reborn. Thank you Ania for a truly life changing experience, you make life seem so simple and easy now. I hope others get to experience your workshops. I will definitely be coming back.

Tłumaczenie: To czego doświadczyłem było cudowne!! Ania posiada umiejetnosc dotarcia wprost do zrodla traumy i pomimo, ze moje doswiadczenia byly czasem trudne, teraz czuje sie silny i szczesliwy, czuje sie jak nowonarodzony.
Dziekuje tobie Ania za prawdziwie zmieniajace zycie doswiadczenie, spowodowalas, ze moje zycie jest proste i spokojne. Mam nadzieje,ze inni ludzie rowniez doswiadcza twoich warsztatow. Na pewno wrócę.

********************************

Ewa, Londyn (Detox)
Bylam na Twoim detoksie juz trzykrotnie i zdumiewa mnie, jak kolejny rok przyniosl mi bogactwo doswiadczen, jak poprawila sie jakosc mojego zycia. Nie zamienie na nic wewnetrznej integracji, sily, spokoju ducha oraz dzieciecej radosci, ktore osiagnelam dzieki tym warsztatom.
Dziekuje Tobie Aniu za ogromne wsparcie, na ktore zawsze moge liczyc. Twoja madrosc oraz zaangazowanie tak wyraznie odczuwalne podczas zajec powoduja,ze wracam.

********************************

Wdzięczna emerytka (Detox)
Witaj Aniu
Chcę Ci gorąco podziękować za wspaniały tydzień, który spędziłam na
DETOKSIE. Program IGEA jest niesamowity. Córka namawiała mnie do tego 2 lata i nie mogłam się zdecydować. Teraz,kiedy sama doświadczyłam, mogę powiedzieć, ze to wielka siła. Siła,która płynie Aniu od Ciebie, gdyż jesteś świetnym fachowcem i od grupy,którą miałam fantastyczną. Byłam najstarszą osobą, a wcale tego nie czułam. Aniu,chcę Ci powiedzieć, że najważniejszą rzeczą jaką zyskałam, to inne, lepsze widzenie świata i silniejsze moje wnętrze. Teraz z mężem rozmawiam bez złości,choc to nadal piekielnie trudne, bo na nadużywanie alkoholu nadal patrzę wrogo.

Po DETOKSIE mam odwagę powiedzieć mu to, co myślę,a dawniej miałam jakieś opory,tłumiłam w sobie złe emocje, bo nie zawsze to co się myśli jest miłe dla drugiej osoby. Pozbyłam się strachu i lęku, zdobyłam pewność siebie. Chcę nadal pracować nad sobą, aby nie stracic tego, co zyskałam. Wielkie dzięki Aniu za Twój profesjonalizm i dobre serce.

Pozdrawiam serdecznie,życzę Ci zdrówka i radości z zadowolonych podopiecznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *